wtorek, 25 czerwca 2013
[Turystyka]Weekend w ekskluzywnym spa
Mój tata uwielbia górskie wycieczki, stąd też wraz z kumplami chociaż raz w roku planuje wyjazd w Bieszczady. Wybierają konkretny cel i tworzą trasę. Co wieczór siedzą przy ognisku i smażą kiełbaski. Prawdziwy męski wypad. Tego roku mama mu troszkę pozazdrościła i postanowiła jechać do prestiżowego spa, żeby odrobinę się zrelaksować. Naturalnie nie obyło się bez odpowiednich przygotowań. Zdecydowali pojechać w związku z tym do marketu. Mama miała zamiar poszukać kostiumu kąpielowego i nowej bielizny. Tata oczywiście za cel wybrał sklep sportowy. Ostatnio na wyjeździe strasznie padło i był zawiedziony, że nie ma odpowiedniego okrycia wierzchniego. Szczególnie chciał przymierzyć kurtki The North Face, które tak mu zalecali koledzy. Rzekomo doskonale sprawdzają się w każdą pogodę. Był w prawdzie nieznaczny kłopot z dopasowaniem wielkośc i i koloru, ale szczęśliwie na magazynie mieli wciąż inne modele. Przyjechali do domu obładowani torbami. Następnie okazało się, że i tak o paru rzeczach nie pomyśleli i czeka ich kolejna taka wyprawa. Ja tymczasem jestem niesłychanie szczęśliwa, ponieważ przez 4 dni będę miała mieszkanie tylko dla siebie. Pora zebrać koleżanki na babski wieczór! tags: turystyka, podróże, góry, spa, rodzina
poniedziałek, 24 czerwca 2013
[Uroda]Pomysł przyjęcia z okazji rocznicy rodziców
Nareszcie zdecydowałyśmy się wspólnie z siostrą zaplanować niespodziankę z okazji nadchodzącej rocznicy rodziców. Często marudzili, że przenigdy nie pamiętamy o tak istotnej dla nich dacie. Tym razem więc musiałyśmy się postarać i nadgonić poprzednie lata! Miałyśmy w zanadrzu w sumie dwie rzeczy. Najważniejszy oczywiście był wyjazd do luksusowego spa i niewielkie upominki. Nie było żadnych kłopotów z wyborem czegoś dla taty. Od dawna mówił, że marzy mu się kompletna kolekcja płyt Lady Pank. Zamówiłyśmy je wszystkie przez internet, ponieważ to był najprostszy sposób. Trudność jednakże stanowił podarunek mamy. W swoim czasie napomknęła ona o jakiś nadzwyczajnych kosmetykach do twarzy. Na szczęście siostra wtenczas szybko zanotowała ich nazwę. Mowa tutaj o produktach marki Dr Irena Eris, które na szczęście da się zamówić przez oficjaln� � stronę internetową sklepu. Wszystko poszło zgodnie z planem! Chciałyśmy dodatkowo zorganizować niewielkie przyjęcie z tortem. W trakcie wspólnych zakupów przy sposobności weszłyśmy również po nieco rzeczy dla siebie. Siostra musiała wstąpić koniecznie do każdej drogerii, bo nigdy nie potrafiła dostać Emolium dla córeczki. Prawie oszalałam! Wciąż mamy prawie tydzień na wypełnienie całego planu. Wiadomo, że to sporo pracy, ale mam nadzieję, że pomysł się spodoba. tags: dom, rodzina, przyjęcie, kosmetyki, uroda
[Rozrywka]Moja ulubiona, letnia akcja
Nareszcie zbliża się upragniony koniec czerwca i znów będę mogła wybrać się na specjalne targi kwiatowe. Praktycznie co roku przyjeżdżają tu wystawcy zwierzą, roślin i rozmaitych kosmetyków. W dodatku wszystkie produkty są naturalne. Kocham tam jeździć z mamą, gdyż zawsze znajdziemy śliczne kwiatki na nasz ogromny taras. Wszystko w przystępnych cenach. Całość stanowi olbrzymi kompleks, który mieści aż dwie hale piętrowe. To tam odbywają się najważniejsze zabawy. Z reguły tam odbywa się wystawa kwiatowa, a nawet czasem popis psów pasterskich. Jest na co patrzeć. Na zewnątrz natomiast porozstawiane są namioty imprezowe i targowe. Sprzedają tam przede wszystkim nasiona, kosmetyki oraz miody. Łakomczuchy również wybiorą coś dla siebie, bowiem oferowane jest tam chłopskie jadło, kie łbaski, a dla najmłodszych lody. Pamiętam pierwszy raz, kiedy rodzice wzięli mnie tam ze sobą. Sprzedawano wtedy konie, co więcej można było ujrzeć strusie! Rodzice nie potrafili mnie odciągnąć od króliczków w klatkach. Zwłaszcza podobały mi się miniatury. To była naprawdę super przygoda. Praktycznie każdego roku staram się pojawić tam na kilka godzin. Moim zdaniem jest to pomysł godny jego zrealizowania! tags: ogrodnictwo, kwiaty, targi, rodzina, wakacje
niedziela, 23 czerwca 2013
[Zdrowie i uroda]Kłopot z odpornością systemu odpornościowego
W ostatnim czasie nie dzieje się u mnie za dobrze. Nieustannie chodzę przeziębiona, a moja odporność jest właściwie znikoma. Już od dawna moja mama mówiła, abym wreszcie coś ze sobą zrobiła, ale ja skutecznie to ignorowałam. Niesamowicie tego żałuję. Nawet nie macie pojęcia, jak zapchany nos i bolące gardło skutecznie utrudniają mi moje życie. W celu wykupienia antybiotyków i znalezienia czegoś sprawdzonego na odporność, poszłam do apteki, w której pracuje moja przyjaciółka. Po wstępnej rozmowie podała mi Oeparol, który podobno ma w sobie wyłącznie naturalne środki, w tym olej z nasion wiesiołka. Nie zastanawiałam się zbyt długi i go kupiłam. Poza tym nie mam właściwie innego wyjścia. Przy okazji popytałam ją o preparaty dla dzieci. Siostra ostatnio skarżyła się, że jej córeczka ma strasznie delikatną skórę i nie ma pomysłu jak dobrze ją zabezpieczy� �. Nawet przygotowała dla mnie całą listę produktów, których do tej pory użyła. Było ich mnóstwo! Po przejrzeniu wszystkich nazw przyjaciółka zaproponowała mi Oillan. Wyjaśniła, że w przypadku jej chrześnicy istotnie podziałało. Nie wiem czy zakupione przeze mnie preparaty rzeczywiście podziałają. Trudno jest jednakże dostać coś skutecznego. Nie mam wyjścia, jak zabrać się za testowanie. tags: uroda, zdrowie, suplementy diety, dziecko, kosmetyki
piątek, 21 czerwca 2013
[Uroda]Wspólny wypad po zakupy w drogerii
Jakiś czas temu w końcu poszłyśmy z przyjaciółką na obiecane zakupy. Każda z nas postanowiła nabyć kilka bluzek oraz kosmetyki. Niewątpliwie, nasze podboje zaczęłyśmy od ubrań. Niestety nie posiadałyśmy precyzyjnie określonego celu, więc nieco nam to zajęło. Odwiedziłyśmy chyba wszystkie sklepy w całej galerii. Praktycznie na koniec padałam już z nóg, a tu jeszcze trzeba iść do drogerii! Już od jakiegoś czasu zamawiamy kosmetyki tylko w naszej drogerii osiedlowej, gdzie mają niebywale bogaty asortyment. Często mają towary, których nie sposób znaleźć w zwykłych miejscach. Niekiedy nawet celowo zamawiają jakieś produkty. Ja poszukiwałam swojego ulubionego toniku do demakijażu firmy Avene. Nie podrażnia on oczu i do tego świetnie spisuje się nawet przy mocnym makijażu. Przyjaciółka tymczasem głównie na swojej liście miała preparaty dla dziecka. Od paru miesi ęcy jest szczęśliwą mamusią i musi dbać o delikatną skórę malucha. Tak jak myślałam, niezwłocznie sięgnęła po Balneum Baby Basic, który sprawdziła jakiś czas temu i jego skuteczność była nadzwyczaj wysoka. Podobno bezbłędnie działa na zaczerwienioną i podrażnioną skórę. Przynajmniej pociecha już tak nie płacze. Sobie wzięła jedynie puder, a i tak ledwo dowlokłyśmy się do domu. To był udany dzień, ale bardzo wyczerpujący. tags: kosmetyki, uroda, moda, rozrywka, dom
[Praca]Uroki pracowania w dużej korporacji
Poznałam mnóstwo osób, które uwielbiają podróże. Każdego roku organizują długie wakacje w jakimś dalekim miejscu. Ze mną jest nieco inaczej. Mam pracę, która żąda ode mnie wielu podróży w związku z różnymi konferencjami czy delegacjami, na których jestem zmuszona być. Dawniej była to praca moich marzeń. Kiedy otrzymałam upragniony awans cieszyłam się niczym małe dziecko. Teraz mogę spojrzeć jednak na to z innej perspektywy czasu i faktycznie tęsknie za mniej emocjonującym trybem życia. Bodaj najbardziej irytował mnie tzw. jet lag. Okropnie się przez niego męczyłam. To był prawdziwy koszmar. Ciągłe bóle głowy to tylko jeden z symptomów tej przypadłości. Następnie zaczęłam skarżyć się na prawdziwą bezsenność Leczenie nic mi nie dało. Doktor ręce już załamał. Moja reakcja się nie polepszyła mimo, że za� �ywałam już różne lekarstwa. Tak już przypuszczalnie zostanie. Możecie w sumie uznać to za faktycznie banalny powód, lecz prawda jest taka, że te wszystkie loty na wschód mnie wykańczają. Nie podjęłam jednakże nieodwracalnej decyzji i chcę spokojnie rozważyć wszystkie argumenty za i przeciw. Chce spróbować zredukować liczbę wyjazdów, lecz jeśli się nie powiedzie, będę zmuszona złożyć wypowiedzenie. tags: podróże, praca, lekarstwa, zdrowie, bezsenność
[Dom]Sezon ogródków czas rozpocząć!
Razem z rodzicami postanowiłam wybrać się po zakupy do marketu, aby nabyć nieco rzeczy do ogródka. Mama ma pewną wizję, więc trzeba jej pomóc. Zdecydowaliśmy się na 2 miejsca, w których wiemy, że znajduje się spore centrum ogrodowe. Mama oczywiście uprzednio przejrzała katalogi. Przygotowała sobie nawet wykaz potrzebnych rzeczy i wyszła ona zgoła pokaźna. W końcu sezon wreszcie się zaczął. Pierwsze co uczynił tata po wejściu do sklepu, to udał się po wózek platformowy. Raczej byśmy tego wszystkiego nie ponieśli. Przed samym działem ogrodniczym mama zatrzymała się przy uroczych, rattanowych ławkach. Bez najmniejszych oporów wzięliśmy ją ze sobą. Dodatkowo dopasowaliśmy także stolik i krzesła, które razem tworzyły wspaniały komplet. Całość robiła spore wrażenie. Tata przy okazji nie omieszkał nas zaciągnąć w stronę grilla, bo nasz wyzioną ł ducha. Potem nadeszła pora na dział z kwiatami. Kluczowym naszym celem było znalezienie małej beczki, która miała posłużyć za oryginalne oczko wodne. Niestety wyszło, że nie ma już ich w ofercie i raczej nie będzie. Mama była niepocieszona. Na szczęście wpadłyśmy na kolejny pomysł. Zamiast tego wzięłyśmy okrągłą, drewnianą balie, która była przystosowana pod oczko. Wybrałyśmy też kamienie i lilie. Oj mnóstwo pracy jeszcze przed nami. tags: dom, ogród, wnętrze, architektura, grill
czwartek, 20 czerwca 2013
[Praca]Pomysł na godziwą przyszłość
Mój brat wreszcie może się pochwalić normalną i przyzwoicie płatną pracą. A wszystko w rzeczywistości zaczęło się od pracy sezonowej. Brał on aktywny udział przy przygotowaniu wielu przyjęć okolicznościowych razem ze znaną agencją eventową. Najważniejszym jego zadaniem było pomaganie przy rozstawianiu namiotów oraz ustawianie stolików i rozmaite prace porządkowe. Niejednokrotnie siedział nawet do samego rana, by z resztą pracowników wszystko posprzątać i poskładać. W trakcie różnych wyjazdów udało mu się spotkać właściciela jednej z firm, która wynajmuje ekskluzywne namioty na wesela. Nieraz pomagał jego pracownikom w budowaniu ciężkiej konstrukcji i wszyscy byli z niego bardzo zadowoleni. Nawet właściciel zauważył poświęcenie brata i postanowił postawić pytanie go o plany na przyszłość. Podczas wstępnej rozmowy umówili się na spotkanie po wakacjach, jak skończy się mu kontrakt z firmą, dla której aktualnie pracuje. Aktualnie można powiedzieć, że jest on prawą ręką szefa i oprócz standardowego montażu namiotów, odpowiedzialny jest dodatkowo za hale targowe. Spoczęła na nim bardzo wielka odpowiedzialność, ale widać, że chłopakowi zależy na własnej przyszłości i chce się uczyć. Rodzice są z niego dumni. tags: praca, dom, rodzina, impreza, namioty
[Turystyka]NNajwiększa przygoda mojego życia
Od najmłodszych lat fascynowała mnie plastyka i architektura. Staram się malować wszystko co mnie otacza i naprawdę podziwiam artystów. Pierwszy raz styczność z rysunkiem miałam już w klasie podstawowej. To wtedy rodzice zapisali mnie na pozalekcyjne zajęcia. Wyjątkowo zaintrygowało mnie malarstwo i koniecznie pragnęłam poszerzyć swoją wiedzę na temat dzieł i artystów. Jednocześnie w gimnazjum, jak i liceum miałam prowadzone zajęcia ze sztuki, dzięki czemu niedobór wiedzy został zaspokojony. Oglądając wszystkie książki i obrazy zechciałam zobaczyć je na własne oczy. Moim celem stał się Luwr. Moje marzenie prędko się ziściło. W trzeciej klasie liceum mogłam razem z koleżankami ze szkoły pojechać do Francji! Co najśmieszniejsze siłą musieli mnie odciągać od dzieł malarskich, bowiem dla mnie zwiedzanie skończyło się w owym miejscu. Bardzo się cieszę, że mogłam zobaczyć chociaż Millet "Kobiety zbierające kłosy" i twórczość Vincenta Van Gogha. Złożyłam sobie obietnicę, że pewnego razu powrócę tam absolutnie sama i spokojnie pozachwycam się wszelkimi dziełami. Mam zamiar stale być wierna swojej pasji i malować dla samej przyjemności. Może mój talent nie jest osobliwy, ale to kocham. tags: malarstwo, sztuka, architektura, hobby, rysunek
[Energetyka]Dlaczego tak ważne jest oszczędzanie energii?
Niedawno trafiłam na interesujący materiał w jednej z gazet, który ogromnie mnie zaskoczył. Tyczył się on użytkowania energii na świecie. Zazwyczaj nie interesuje się takimi sprawami. Po prostu używam i opłacam rachunki. Na tym moja znajomość się kończy. Wystarczył jednak ten jeden tekst, aby pojawiły się w mojej głowie nowe wątpliwości. Czy faktycznie dobrze robię? Przez taką postawę zapewne dołączam do grona osób, które są zwykłymi ignorantami i nie przejmują się marnotrawstwem energii. Nieważne kogo zapytam z moich znajomych i tak prawdopodobnie nikt nie ma pojęcia, jak wiele co miesiąc wykorzystują energii przeróżne urządzenia. Ja nawet nie mam pojęcia ile kosztuje 1 kwh! Nawet doszło do tego, iż postanowiłam to sprawdzić w sieci na stronie mojego dostawcy. Z artykułu wywnioskowałam, że jeżeli dalej bę dziemy czynić w taki sposób, to w przyszłości zakończy się to kryzysem na skalę globalną. Powinniśmy poważnie zastanowić się nad oszczędzaniem i postarać się zmniejszyć całkowity koszt energii. Ze swojego doświadczenia wiem, iż nie jest to aczkolwiek takie proste. Trudno pogodzić się z wiedzą, że zasoby naturalne są na zużyciu. Nie mówię, że nie będę spróbować. Chcę by moje dzieci miały godziwą przyszłość. Takie artykuły w gruncie rzeczy dają do myślenia, lecz też są troszkę straszne. tags: energia, prąd, energetyka, zakład energetyczny, dom
[Biznes]Ogranizowanie zabaw okolicznościowych
Moja przyjaciółka już od paru lat prowadzi własną firmę, która zajmuje się planowaniem przyjęć i wesela. Mimo, że bezustannie słyszy się o dominującym wszędzie kryzysie, ona radzi sobie całkiem dobrze. Ostatnio jednak postanowiła rozszerzyć swoje działania o 2 kolejne usługi. Jedną z nich jest możliwość rezerwowania terminów za pomocą strony. Naturalnie z tego powodu musiała mieć robioną stronę od samego początku, gdyż tamta była nieco kiepskiej jakości, ale szczęśliwie miałam czas, by jej pomóc. Mając już jeden problem z głowy, zajęła się kolejnym pomysłem. Ogromnie zależało jej, by samodzielnie móc organizować wynajem namiotów. Ma to ogromne znacznie przy zabawach, które odbywają się w plenerze. Nie byłabym zmuszona wtedy przejmować się dodatkowymi kosztami. Jej mąż prowadzi swój skład budowlany i mnóstwo magazynów. Uznał, że hala magazynowa rewelacyjnie się spełni jako przechowalnia. Jednak zakup tego wszystkiego to nie są małe koszty. Nie jest w stanie ich sfinansować z własnej kieszeni, więc musi zaciągnąć niestety kredyt. Musze powiedzieć, że ogromnie ją podziwiam. Od początku nastawiona jest wyłącznie na sukces, całą firmę rozkręciła sama. Potrafi ona zjednać sobie ludzi i zbawić wielu klientów. Jest niezwykle miłą i rzetelną osobą. Mam nadzieję, że jej kolejna inwestycja się opłaci. tags: praca, biznes, firma, finanse, wesele
środa, 19 czerwca 2013
[Rozrywka]Moje długo wyczekiwane wakacje
Nareszcie doczekałam się swoich ukochanych wakacji! W tym roku aczkolwiek planuję wyjechać trochę dalej niż zazwyczaj. Już rok temu zadecydowaliśmy z narzeczonym, że dla odmiany pojedziemy do słonecznej Chorwacji, gdzie wynajmiemy niewielki domek. Dosyć skutecznie poszło nam zorganizowanie kwater i innych, istotnych spraw. Pozostał wyłącznie przegląd samochodu i zakupy. Niestety przez te całe emocje ostatnio nie sypiam zbytnio dobrze. Nieustająco wyobrażam sobie, jak to wszystko będzie. Wciąż niepokoją mnie różne wizje naszego, wspólnego wyjazdu i rano jestem jak zombi. Lepiej nie patrzeć w lustro. Ostatecznie nie mogłam już ze sobą wytrzymać i zaczęłam szukać na bezsenność lekarstwa. Lista przeróżnych medykamentów mnie zamurowała. Od zawsze wolałam stosować różne naturalne środki. Niestety jak pewnie wiecie, nawet na bezsenność le ki to jedynie okropna chemia. Dobrze, że moja mama zawsze wie, co warto stosować i poleciła mi swoje ziółka. Z początku nie dostrzegłam żadnej różnicy. Jednak po dwóch dniach rzeczywiście rozluźniłam się i bez nerwów przespałam całą noc. Moja głowa wreszcie sobie wypoczęła. Prawdopodobnie do samego odjazdu będę zmuszona popijać moje napary, lecz to najmniejszy kłopot! Zdecydowanie liczę na udane wakacje. tags: wakacje, urlop, rozrywka, lekarstwa, bezsenność
[Rozrywka]Czas na babskie pogaduszki!
Ostatnio spotkałyśmy się wraz z przyjaciółkami na damskich pogaduszkach w jednej z naszym najbardziej lubianych kawiarenek. Co najmniej raz na miesiąc zbieramy się w podobnym gronie i przez kilka godzin plotkujemy na przeróżne tematy. Każda z nas ma swoje życie, a spora część już pozakładała rodziny, więc chwil dla siebie nie mamy zbyt wiele. Mimo to uwielbiam te wszystkie spotkania. Każda z dziewczyn ma mnóstwo do powiedzenia i nigdy nie możemy uskarżać się na nudę. Ostatnio jakoś wyjątkowo zainspirował nas temat kosmetyków. Jako, że cierpię na przesuszoną skórę mogłam skorzystać i popytać dziewczyny o pomoc. Sporo dobrego usłyszałam o kremach marki Nuxe. Podobno istotnie dobrze nawilżają i skóra staje się miła w dotyku. Następnie wymieniłyśmy się swoją opinią na temat kosmetyków do makijażu i naszych ulubionych mleczek do ciała. Na koniec świeżo upiec zone mamy nie zapomniały sobie ponarzekać na temat dzieci i ich niebywale wrażliwej skóry. Bodajże jedynym preparatem, który wspólnie zachwalały była Mustela. Ja osobiście nie znam się na takich rzeczach, bowiem nie mam jeszcze dzieci. Każde nasze spotkanie kończy się ognistymi ploteczkami o facetach, ciuchach i pracy. Ta odrobina spokoju stanowczo nam się należy. tags: kosmetyki, uroda, kobieta, rozrywka, moda
wtorek, 18 czerwca 2013
[Energetyka]Czy oszczędzanie prądu ma znaczenie?
Niedawno idąc ulicą wpadłam na panią, która prowadziła nieco inną ankietę, przynajmniej tak mi się wydawało. To znaczy tematem przewodnim było oszczędzanie energii. Pytań było niewiele, jednakżejednak część istotnie mnie ogromnie zaskoczyła. Jej pierwsze pytanie było dość zwyczajne. Prosiła jedynie, aby podać jej liczbę laptopów i telewizorów w domu. Później zaczęły się dla mnie jednak schody. Przy pytaniu, czy mam pojęcie jak wiele zużywam prądu miesięcznie miałam poważne kłopoty. Nigdy nie przeglądam dokładnie wszystkich rachunków, jedynie je płacę. Kolejne pytanie brzmiało: ile kosztuje 1 kilowat? Aż mnie wmurowało. Nie wiedziałam co powiedzieć, więc milczałam. Potem padła seria normalnych pytań i w efekcie dostałam niewielką broszurkę. Najważniejszym jej hasłem było oszczędzanie prądu. W środku znalazła się masa wiadomości dotycząca problemów mających związek z zużyciem energii. Ogólnie można powiedzieć, że nikt z nas raczej nie interesuje się tą kwestią, a może mieć to poważne skutki dla świata. Ja również jestem straszną ignorantką, ale cała ta akcja otworzyła mi nieco oczy. Nawet wzięłam ją i pokazałam moim rodzicom. Nie wiem, co będzie za parę lat. Możliwe, że nie będzie już zasilania i podobnych ułatwień, ale uznałam, że chociaż ja zacznę postępować racjonalnie. tags: energia, prąd, dom, zużycie energii, zużycie prądu
niedziela, 16 czerwca 2013
[Dom]Czy źródło energii ma znaczenie?
Zawsze interesowała mnie sprawa spożytkowania prądu. Ile już razy wspominano o tym, iż na co dzień marnujemy masę energii. Zapewne jak większa część z Was na co dzień korzystam z urządzeń, które są stale podpięte do zasilania, ponieważ wysiadła w nich bateria. Nie wspomnę już tutaj o ekspresie czy lokówce, których używam praktycznie na co dzień po parę razy. Jednakże nigdy jakoś nie zwróciłam uwagi np. na pobór mocy. Nie sądziłam, że jest to ważne, chociaż rachunku przecież nie są małe. Ze prostej ciekawości postanowiłam sprawdzić, jak wyglądają koszty prądu. Nie chodzi mi tu o kwotę znajdującą się na rachunkach, lecz o same stawki. Ostatecznie wyszło, że to zależne jest jedynie od dostawcy energii ele ktrycznej. Każdy wybiera inne stawki, a ich indeks znajdziemy na stronie. Szczerze, to nie za wiele mi to powiedziało, ponieważ nie mam zielonego pojęcia jak jest w praktyce. Można mieć w końcu niedrogi prąd czy nie? Uznałam więc, że zapytam bliskich, jednak okazali się jeszcze większymi ignorantami niż ja. Jedynie moja mama jest racjonalna i nawet przetestowała parę metod na obniżenie tak wysokich rachunków. Nie liczę, że w moim życiu nagle zajdą jakieś ekstremalne zmiany, lecz chcę mieć pojęcie, za co płacę i dlaczego tyle. tags: prąd, energia, dostawcy energii elektrycznej, zakład energetyczny
sobota, 15 czerwca 2013
[Nauka]Wymarzony zawód mojej przyjaciółki
Moja koleżanka już w liceum wykazywała ogromne zainteresowanie tematami mającymi związek z budownictwem. W każdym razie nie zaskoczył mnie fakt, kiedy zadeklarowała, że wybiera się na budownictwo do Wrocławia. Jest to przecież jedna z lepszych uczelni w Polsce. Naturalnie czekało ją w związku z tym masa nauki, zwłaszcza z przedmiotów ścisłych tj. matematyka. W naszej szkole szczęśliwie zaplanowane były pozalekcyjne fakultety, więc dwa razy w tygodniu przeważnie do wieczora siedziała nad zadaniami. Naturalnie dostała się w pierwszym naborze, ponieważ maturę zaliczyła nadzwyczajnie. Okazało się jednakże, że teraz nie będzie już tak łatwo. Wiele razu zrzędziła, że ma ogrom rzeczy do zaliczenia, a jeszcze udało się jej znaleźć dorywczą pracę w biurze projektowym. Przynajmniej wystarczająco szybko zobaczyła, jak prezentują się inwestycje budowlane w rzeczywistości. Jak d użo wypada im czasu poświecić i zasobów finansowych. Do tej pory jej największym marzeniem jest otrzymać własne zlecenia budowlane Wrocław otwiera przed nią mnóstwo możliwości, więc może kiedyś? Nadal pracuje tylko przy niedużych projektach i nieprzerwanie musi się dokształcać z rozmaitych dziedzin. Przed nią nadal sporo przeszkód do pokonania szczególnie, jeżeli chce się stać całkiem niezależna. Ja trzymam za nią mocno kciuki. tags: budownictwo, architektura, projekty, praca, studia
piątek, 14 czerwca 2013
[Praca]Pierwszy krok ku samodzielności
Moja koleżanka otwiera własną działalność gospodarczą, a mianowicie sklep z ubraniami! Część spraw już załatwiła, został jej tylko lokal. To była długa walka szczególnie, że nie jest prosto znaleźć coś atrakcyjnego w centrum i to po przystępnej cenie. Większa część propozycji dotyczy starego budownictwa, które wymaga remontu, albo całkiem nowych lokali. Zwiedziłam z nią całe Katowice i nawet kilka innych miast. Dopiero przy końcowym podejściu trafiłyśmy na coś interesującego. Nie jest to ewidentnie idealne miejsce i wymaga niedużego remontu, ale w porównaniu z pozostałymi to prawdziwa okazja! Dosyć prędko umowa została podpisana i można było się zabrać za początkowe prace i zakup wymaganych rzeczy. Nasza lista miała całkiem spory rozmiar. Najważniejsze jednak dla nas były półki, stojaki oraz kasa i kasetki na pieniądze. Dobrze , że w zakupach pomogli nam jej rodzice. Ma szczęście, iż wspierają ją w planach założenia czegoś własnego. Chciałam również dać jej coś od siebie na szczęście. W tym wypadku sprawdziła się szafka na klucze, którą dodatkowo udekorowałam. Wiadomo, że czeka ją nadal sporo pracy, ale nie jest sama! Dopingują jej najbliżsi i przyjaciele. Zawsze dobrze jest pomagać tym, których się kocha! tags: biznes, firma, praca, sklep, działalność
[Rozrywka]Kolejne hobby siostry
Niedawno moja siostra wpadła na błyskotliwy pomysł i próbowała przekabacić mnie na dodatkowe lekcje z wyplatania koszy. Z początku uznałam, że zapewne jest szalona! Rozumiem np. kurs z plastyki bądź projektowanie bransoletek z koralików. To zdecydowanie do niej bardziej pasuje niż jakieś kosze. Faktycznie nie bardzo spodobał mi się ów pomysł. Niewątpliwie moja siostra nie miała zamiaru ulec. Całymi dniami dręczyła mnie i zrzędziła, aż nie wytrzymałam i się zgodziłam. Skusił mnie fakt, że taki kosz mogłabym wykorzystać jako doniczkę na taras. Uwielbiam kwiatki i przeróżne, ciekawe aranżacje. Każde lekcje warsztatowe przypadały na szczęście w soboty, więc mogłam sobie na nie pozwolić. Pierwszym naszym zadaniem był wybór projektu. Mi wyjątkowo przypadły wózki, któr e widziałam kiedyś w sklepie, ale cena mnie trochę wystraszyła. Teraz mogę stworzyć taki sama! Nie jest to aczkolwiek takie łatwe, jak się nam zdaje. Starczyła zaledwie godzina, by zaczęły boleć mnie ręce. Dobrze, że ciężko mnie do czegoś zniechęcić szczególnie, że po czterech zajęciach nadal nie widzę żadnego, konkretnego kształtu. Wiem, że to dopiero moja pierwsza próba, jednakże chciałabym, by wyszedł mi idealny. Na szczęście mamy instruktora, bez niego zapewne bym oszalała. tags: hobby, rozrywka, plastyka, kursy, warsztaty
środa, 12 czerwca 2013
[Sport]Konkurs w Czechach
Mniej więcej dwa tygodnie temu mój chłopak brał udział w bardzo ważnym turnieju Ultimate przeprowadzonym w Czechach. W pierwszym momencie mieli zagwarantowany nocleg na polu namiotowym, ale prognoza pogody zmusiła ich do poszukania czegoś innego. Praktycznie natychmiast uznali, że najlepsze będą domki. Wyszło aczkolwiek, że to mała miejscowość i będzie ciężko. Była to bardzo nieprzyjemna sytuacja. Dobrze, że ich lider ma głowę na karku i usłyszał o ślicznej winnicy. Można było w niej zarezerwować ogromną salę i sporą ilością miękkich łóżek. Przynajmniej mogli zostawić maty i śpiwory w domu. W dodatku cena była nader zachęcająca. Wszyscynatychmiast z wielką chęcią przystali na ten pomysł. Najśmieszniejszy jednak był fakt, że wszystkie łóżka otoczone były przez opróżnione beczki. Jak dobrze, że nie pełne. Któż wie, co by panowie z nimi zrobili, jeśliby okazała się, że w środku znajduję się dobrej jakości wino. Ponoć jeszcze załapali się na kominek, który ogrzewał ich w zimny wieczór. Musieli mieć fantastyczną atmosferę. Szkoda tylko, że mój mężczyzna i tak przyjechał chory. Widocznie gra w deszczu nie wpływa dobrze na odporność. tags: sport, maty, zdrowie
[Rozrywka]Rozmowa po latach
Jaki ja miałam niedawno wyjątkowo uciążliwy dzień. Dobrze, że wszystko skończyło się niezwykle pozytywnie. Zacznę może wszak od początku. Moja mama i jej koleżanka mają nieduże biuro rachunkowe, gdzie zajmuję się organizacją dnia pracy. Ogólnie mówiąc jestem odpowiedzialna za sekretariat i dodatkowo przyuczam się do zawodu księgowej. Tego dnia miałam sporo na głowie! Od samego rana wysyp telefonów, do tego doszło multum poczty i klienci ze spóźnionymi fakturami. Moje biurko było zawalone papierami, które prędko musiałam opanować, gdyż w planach miałam sporo innych zadań. Jak tylko uwolniłam się od wszystkiego, poleciałam do sklepu papierniczego, w którym miałam złożone zamówienie na potrzebne artykuły biurowe. Jeszcze musiałam zahaczyć o pralnię, gdzie należało odebrać taty ciuchy robocze. On sam ostatecznie nie miał czasu. W tym całym szaleństwie prawie zapomniałam o herbacie i pozostałych dodatkach. Przy okazji poplamiłam spodenki i prawie upadłam. Jaka byłam zdumiona, że komuś udało się łapać te wszystkie spadające rzeczy. Niewątpliwie dał radę sobie z tym mężczyzna. Okazało się, że to mój kolega z dzieciństwa i nie dosyć, że pomógł mi wszystko zabrać do biura, to jeszcze zaproponował kawę. Poprawił mi humor! tags: praca, dom, biuro, artykuły biurowe
[Dom]Poszukując blatów do kuchni
Niedawno moja mama nie miała zbyt dobrej passy. Najpierw tata przez przypadek zarysował cały blat w kuchni, a sąsiadka ją jeszcze zalała. Muszę przyznać, iż wszystko wyglądało nieco zabawnie, ale bądź co bądź rodzicom nie jest do żartów. W sumie wszystko zaczęło się od tego, iż tata postanowił pociąć sobie drewniane listwy, których nawet nie zabezpieczył. Blat sprawia w tej chwili wrażenie, jakoby przejechały po nim pazurki kota albo nadzwyczaj ostry nóż. Później sąsiadce zaczął przeciekać kran i woda powolutku ciekła sobie po ścianie. Teraz sufit to jedna, wielka plama. Tapety również zaczęły się odlepiać. Chyba czas na mały remont, chociaż tata jest temu mocno przeciwny, w końcu nie ma wolnej chwili. My z mamą tymczasem wzięłyśmy sprawy w swoje ręce i poszukałyśmy w internecie sklepów, które reklamują się pod hasłem: blaty kamienne Warszawa. Niestety ciężko było w raki sposób znaleźć dokładnie ten gatunek kamienia, który nas urządzał, więc wpisałyśmy ostatecznie: konglomerat Warszawa. Szczęśliwie najbliższy sklep oddalony był o jakieś 10 minut drogi. W dodatku trafiłyśmy na wyjątkowo opłacalną promocję. Teraz trzeba jedynie namówić tatę, by wziął się do pracy i naprawił wszystkie szkody. To będzie trudna przeprawa. tags: mieszkanie, dom, kuchnia, remont, rodzina
[Budownictwo]Najważniejsza jest stanowczość!
Mój wujek z wykształcenia jest inżynierem magistrem i co zaskakujące do dzisiaj pracuje we własnym zawodzie jako architekt. Za każdym razem powtarza, iż za jego czasów o wiele ciężej było ukończyć studia na kierunku architektury. Po nocach siedział nad projektami. Jako osoba doświadczona, która otworzyła swoją działalność spogląda na wszystko z nieco innej perspektywy. Każdego roku jego projekty wzbudzają poklask wśród kolegów po fachu oraz większych korporacji i zleceniodawców. Ile to już razy dostał oficjalne zaproszenia na przetargi budowlane, gdzie był nie tylko projektantem, ale i konsultantem. Opowiadał mi niegdyś, iż jedynie dzięki mozolnej pracy całej rodziny stał się naprawdę kimś. Na początku wymagało to mnóstwa wyrzeczeń. Na samym początku aktywności wprost musiał się prosić o jakieś zlecenia budowlane Warszawa była jego ostatnią deską ratunku. Dopiero pewien znany inwestor dojrzał w nim duży potencjał i pomógł mi nawiązać kontakty z odpowiednimi ludźmi. Bez wsparcia różnych osób najprawdopodobniej dzisiaj pracowałby jako zwyczajny robotnik. Niestety, ale taki jest nasz kraj. Nawet predyspozycja i mozolna praca na nic się zdadzą, jeśli nie posiadamy dobrych znajomości oraz środków na start. Co najwyżej pozostaną marzenia. tags: budownictwo, architektura, projektowanie, dom, praca
[Dom]Własna działalność i gigantyczna lista zakupów
Ostatnio pojechałam z mamą na ogromne zakupy, gdyż musiała uzupełnić brakujące materiały w biurze. Już kilka dobrych lat ma ona własną firmę i pracuje jako samodzielna księgowa mimo panującego kryzysu. Z reguły takie zakupy robimy raz na kilka miesięcy. Tym razem wypadło to trochę wcześniej, gdyż doszły jej kolejne firmy. Na początku zaczynamy od odwiedzin w zaprzyjaźnionym sklepie papierniczym, gdzie stale zamawiamy najważniejsze materiały biurowe. Potem nadchodzi czas na szybką rundkę po marketach, gdzie musimy nabyć takie produkty jak woda, sok czy chemia. Tym razem otrzymałyśmy jeszcze dodatkowe zadanie. Mianowicie tata potrzebował kilku narzędzi , ponieważ w ostatnim czasie para się stolarką. Co on nie potrafi zrobić z drewnem! Muszę przyznać, że faktycznie ma dar. W dodatku pojawiły się pierwsze zamówienia. Dobrze, że otrzymałyśmy wszystko na wy kazie, na której pojawiły się między innymi rękawiczki, folie oraz gogle robocze. Miałyśmy z tym nieco kłopotów, ale sympatyczny pan szybko nam doradził oraz pokazał, gdzie co otrzymamy. Z wielkimi torbami wróciłyśmy do auta i dobrze, że tata przyszedł nam pomóc, bo to była dopiero pierwsza partia zakupów.
wtorek, 11 czerwca 2013
[Dom]Projekt kuchni
Nareszcie po paru latach kuchnia rodziców doczeka się całkowitego remontu. Muszę stwierdzić, że była ona w faktycznie kiepskim stanie. Jest ona dość obszerna i w gruncie rzeczy można z niej urządzić naprawdę przytulny kąt zwłaszcza, że moja mama na bardzo dobry gust. Wszystkie meble były kiedyś w odcieniach bieli i zieleni. Teraz jednak są już stare i spłowiałe, a lodówka nadaje się do wymiany. Dolna część ściany jest cała w spękanych już płytkach ceramicznych, a resztę pokrywają tapety. Sufit natomiast wymaga odmalowania. Rodzice oszczędzali parę długich lat, aby w końcu ją całkowicie odrestaurować. Teraz wpadli w szał zakupów. Jako pierwsze w oko wpadły im eleganckie, granitowe meble kuchenne. Do tego zdecydowali się na kupno niewielkiej, zgrabnej lodówki. Na koniec postanowili domówić jeszcze blaty kuchenne Warszawa jest pełna tego rodz aju wykończeń, więc wybór był faktycznie ogromny i dosyć trudny. Od przyjaciółki, która niedawno kupowała dom usłyszałam, że idealnie spisuje się onyx. W każdym razie jest z niego bardzo zadowolona. Z czystej ciekawości zapragnęłyśmy z mamą zobaczyć, jak on wygląda. Wpisałyśmy więc w wyszukiwarkę: onyx warszawa i ułożyłyśmy listę sklepów. W końcu jednak wybrali blaty granitowe, które lepiej komponują się z ciemnymi meblami. Przed nimi jeszcze sporo pracy, ale już nie mogę się doczekać rezultatów! tags: kuchnia, remont, dom, aranżacje wnętrz, meble kuchenne
poniedziałek, 10 czerwca 2013
[Technologia]Czy jesteśmy w stanie zmniejszyć koszty wynajmu?
Pewnie już wszyscy przywykli do tego, że w każdym mieście spotkamy inne stawki za wynajęcie mieszkania. Najczęściej jest tak, że im większe i bardziej modne miasto wybierzemy, tym otrzymamy wyższe rachunki. Nie wspominam już o ścisłym centrum. Nie okłamujmy się, że przytrafi się nam coś niedrogiego. Mieszkania są rzeczywiście drogie. Jakoś nie zdumiewa mnie fakt, że preferujemy tzw. studenckie życie. Jest to o wiele tańsze, niż wynajęcie dla siebie małego mieszkania, a nie mówię już tutaj o wyżywieniu za skromną wypłatę. Oprócz zapłaty za kawalerkę musimy nie zapominać, że dojdą do tego media i czynsz, więc cena będzie się wahać w granicy od 1200-1600 zł na miesiąc. Są jednakże pewne rzeczy, które nie zmieniają się niezależnie od tego, gdzie zapragniemy mieszkać. Przede wszystkim mam na uwadze tutaj ceny ener gii, przeważnie ustalane są one w konkretnym województwie, ale i tak są one do siebie bardzo zbliżone. W końcu do przeżycia niezbędna jest energia Poznań, Wrocław czy Warszawa, miasto naprawdę nie ma dużego znaczenia i tak nieustannie jej potrzebujemy. Nasz świat uzależniony jest od rozmaitego gatunku sprzętu, bez którego nie bylibyśmy w stanie prawidłowo funkcjonować. Bez znaczenia gdzie postanowicie mieszkać i z kim. Są pewne rzeczy, których nie zmienimy i koszty, które zawsze będzie trzeba pokryć. tags: energia, ceny energii, Poznań, technologia, mieszkanie
[Turystyka]Rodzinna wyprawa w Bieszczady
W tym sezonie zdecydowaliśmy z rodzicami wybrać się w góry, aby spędzić wczasy w błogiej, rodzinnej atmosferze. Po długiej dyskusji wyłoniliśmy pobliskie Bieszczady, które do tej pory nie zostały przez nas zwiedzone. Za radą kolegi z pracy tata zarezerwował nam mały dom, w ciszej i przepięknej okolicy, otoczonej bujnym lasem na całe dwa tygodnie! Nie mogę się doczekać naszego wyjazdy! Wraz z mamą nawet opracowałyśmy kilka ciekawych tras i miejsc, które należałoby zobaczyć. Tata jedynie grymasi, że musi wobec tego naprawić auto, ale tak naprawdę jest znacznie bardziej podekscytowany niż my. Aktualniemusimy jeszcze przyszykować cichy i rzeczy dla psa, którego oczywiście ze sobą zabieramy. Niestety okazało się, iż brakuje nam paru ważnych rzeczy. W tym celu pojechałyśmy na zakupy do największego centrum handlowego w mieście. Najpierw zajrzałyśmy do sklepu zoologiczne po szelki, bidon i kilka innych dodatków. Oprócz tego z ależało nam, by kupić polary damskie. Nie tylko sprawdzają się w trakcie górskiej, zmiennej pogody, ale też zatrzymują odpowiednie ciepło w zimne wieczory. Jak się prawdopodobnie domyślacie, na tym nasza eskapada się nie zakończyła i wróciłyśmy do domu z wielkimi torbami. Teraz wyczekuję na dzień wyjazdu! tags: turystka, góry, sprzęt turystyczny, polary
niedziela, 9 czerwca 2013
[Rodzina]Idealny wózek dla pociechy
Już niebawem moja koleżanka stanie się dumną mamą. W związku z czym namówiła męża na gruntowny remont pokoju. Już dawno miała to w planach, jednak do tej pory nie znalazła w sobie odpowiedniej siły i motywacji. Bardzo długo razem z mężem starali się o maleństwo i z tego co mi mówiła praktycznie się poddali, aż tu pewnego dnia los się do nich uśmiechnął. Można domyśleć się, że od razu wpadła w wielką euforię i wszystko zaczęła szczegółowo planować. Zagoniła męża do pracy, a mnie zaciągnęła na zakupy. Nie pozostało nam nic innego, jak stworzyć plan działania na długi weekend, który spędzimy na poszukiwaniu mebli i zabawek. Najważniejsze dla niej było łóżko i mała komoda. W następnej kolejności przyszła pora na lekki wózek, o którym sporo się nasłuchała. Pierwsza część zakupów poszła dość szybko, dopiero te wszystkie wózki pr zyprawiły nas ostry zawrót głowy. Nie dość, że bardzo drogie to i strasznie ciężkie. Zależało nam zwłaszcza na tym, by był on w miarę solidny i zgrabny. Kółka natomiast muszą być dość duże i odporne. Pojawiłyśmy się w trzech najbardziej popularnych sklepach i wszystkie modele były jednakowe. Dobrze, że znalazła się ekspedienta, która doradziła nam abyśmy pojawiły się za miesiąc, kiedy przyjdzie nowa dostawa. Przyznam Wam szczerze, że ulżyło mi, ponieważ miałam naprawdę dosyć. Jedno mogę przyznać, kiedy zdecyduję się na dziecko nie daruję jej podobnej wyprawy. tags: wózki, akcesoria dla dzieci, dom, rodzina, wózek dla dziecka
[Dom]Najlepsze akcesoria do biura
Nareszcie kupiliśmy mieszkanie! Dzięki temu, że mam aż trzy pokoje, jeden możemy przeznaczyć na wspólne, osobiste biuro. Wybraliśmy się w tym celu do kilku sklepów meblowych, żeby kupić dwa, wielkie biurka, które pomieszczą równocześnie laptopy i monitor. Każdy z nas pragnie mieć swój prywatny kąt, dlatego ostatecznie zdecydowaliśmy się na dwa biurka narożne. Jak to zdarza się na zakupach dopiero za 3 razem znaleźliśmy to, czego szukaliśmy i natychmiast zamówiliśmy dwie sztuki. Nasza lista była jednakże o wiele dłuższa, a znalazły się na niej min. regały wiszące, szafka i parę niezbędnych dodatków. Zakup mebli nie pochłonął nam dużo czasu, więc przy okazji wstąpiliśmy uzupełnić artykuł biurowe, czyli taśmy, długopisy, zeszyty i mnóstwo innych. Po powrocie do domu wzięliśmy się za montowanie mebli i ich ułożenie w konkretn ych miejscach. Czegoś nam jednak brakowało. Na jednej ścianie miałam zamiar zawiesić olbrzymi obraz, lecz reszta zdawała się nadzwyczaj pusta. Mój partner zaproponował, aby kupić dwie tablice magnetyczne. To było wspaniałe rozwiązanie! Dzięki temu nie będę zmuszona notować wszystkiego na małych karteczkach, które były praktycznie wszędzie. Tablice zamówiliśmy przez internet i teraz muszę tylko zadbać o to, aby nasz wspólny kąt stał się bardziej przytulny. tags: dom, rodzina, biuro, akcesoria biurowe, meble biurowe
[Dom]Sposób na zaprojektowanie łazienki
Nie tak dawno wybrałam się razem z rodzicami do cioci, która mieszka około 80 kilometrów za Warszawą. Dzięki temu połączyliśmy przyjemne z pożytecznym. Ostatecznie mały urlop każdemu się należy. Faktycznie pragnęłam tych pięciu dni spędzonych na łonie natury. W dodatku miałam okazję zobaczyć nowy dom wujostwa! Byłam ogromnie podekscytowana tym, co zobaczę zwłaszcza, że ciocia jest z zawodu architektem wnętrz i tworzy cudowne aranżacje! Zdecydowanie się nie zawiodłam. Już od progu miałam pewność, że włożyła w kompletny wystrój sporo pracy i miłości. Najbardziej jednakże magiczna dla mnie jest łazienka. Może wszystkim wydać się to niepoważne, ale zawsze marzyła mi się ogromna wanna! Niemalże wszystko było dobrane w kolorach eleganckiej czerni i bieli. Całość perfekcyjnie podkreślał marmur i granit. Aż zainteresowało mnie jak dużo takie cudo kosztuje. Wieczorem wygospodarowałam chwi lę dla siebie, więc zasiadłam do komputera i sprawdziłam marmury Warszawa. Wybór był olbrzymi, ale ceny mnie przeraziły. Podobnie było w przypadku: granit Warszawa. Część z nich była w dogodnej cenie, ale akurat nie te użyte u cioci. Zapewne wcale nie będzie mnie stać na ekskluzywną łazienkę, mimo to z niesamowitą przyjemnością skorzystałam z przyjemnej kąpieli! tags: łazienka, dom, remont, wystrój wnętrz, aranżacja
sobota, 8 czerwca 2013
[Rozrywka]Jak rozwijać własne hobby?
Całkiem niedawno doszłyśmy wspólnie z kuzynką do wniosku, że rozpoczniemy w ramach hobby projektować własne pluszaki! Każda z nas ma przydzielone konkretne zadania. Moim obowiązkiem są szkice koncepcyjne oraz wykonanie szczegółowych szablonów. Moja część wydaje się dość prosta i przyjemna, lecz nic bardziej mylnego. Mimo, że czerpię z tego mnóstwo satysfakcji, czasem muszę nieźle główkować. Wstępnie muszą powstać rysunki robocze. Robię ich naprawdę dużo. Ostatecznie muszę rozrysować postać z prawie każdej strony. Później robię pierwszy przesiew. Odtrącam te, które mi nie pasują. Resztę modyfikuję dodając czasami jakieś elementy. Wyselekcjonowane szkice naklejam na mojej tablicy przy użyciu taśmy klejącej. Wiszą tak kilka dni, a ja oceniam każdą wersję. Doda tkowo proszę o opinię kuzynkę i bliskie mi osoby. Na koniec wybieram zwycięzcę. Ową postać rozrysowuję na dużo większej kartce i potem ustalam poszczególne części, z który tworzę szablon. Trafia on potem do mojej kuzynki, która za jego pomocą tnie wybrany przez siebie materiał i dodatki. Muszę przyznać, że jest to bardzo czasochłonne hobby, a my stawiamy dopiero pierwsze kroki. Jednak cieszę się, że mam coś swojego! tags: maskotki, pluszaki, dom, hobby, rozrywka
[Technologia]Co się stanie, kiedy zabraknie prądu?
Chyba nie ma w tym kraju osoby, która nie nie jest przyzwyczajona do luksusu jakim jest stały dostęp do napięcia. W aktualnych czasach spora część młodych osób nawet nie myśli, co by się wydarzyłozdarzyło, gdyby na Ziemi zabrakło prądu. Nie tak dawno, chyba w zeszłym sezonie wypuszczono serial, który porusza podobną tematykę. Mimo nie za pozytywnych recenzji doczekał się on nawet drugiego sezonu. Może ktoś z Was kojarzy tytuł "Revolution"? Zobaczcie przynajmniej 2 pierwsze odcinki, aby przekonać się, co może stać się ze światem, kiedy zabraknie kluczowego źródła energii. Nikogo z nas dzisiaj nie interesuje cena energii elektrycznej, a tym bardziej jak wiele codziennie jej zużywamy. Kupujemy sprzęt, który chwilowo jest modny. Patrzymy jedynie na część jego parametrów i najczęściej zawsze pomijamy pobór mocy. Chyba szczególnie przykre jest to, że praktycznie każdy skarży się na duże rachunki. Tańsza energia to tylko jedna z wielu opcji. Są rozmaite sposoby na oszczędzanie. Wystarczy dyscyplina i niezapominanie nawet o tak małych rzeczach jak np. wyłączanie laptopa i odłączenie z kontaktu ładowarki. Zamiast marudzić zróbmy coś pożytecznego w swoim życiu! Jeżeli się nie zmienimy, to niedługo podzielimy los bohaterów przytoczonego serialu. tags: technologia, energia, prąd, rachunki za prąd, ceny energii
piątek, 7 czerwca 2013
[Sport]Moja najlepsza przygoda z łyżwami
Wielu z nas pokochało prędkość jaką dają nam rolki. Pamiętam nadal czasy, jak modne były tylko zwykłe wrotki. Jakoś nigdy nie potrafiłam na nich nawet ustać. Cały czas tylko się wywracałam. To już na dwukołowym rowerze szło mi o wiele lepiej. Moja siostra natomiast potrafiła cały dzień mieć je ubrane na nogach i mknąć niczym strzała po całym parku. W każdym razie nie zdziwił mnie ten fakt. Przecież całą zimę spędziła wspólnie ze znajomymi na lodowisku. Dla mnie łyżwy zdawały się straszne. Może dlatego, że byłam jeszcze dzieckiem? Za nic nie byłam w stanie sprawnie wyhamować. Na szczęście moja siostra jest wystarczająco wytrwałą nauczycielką i krok po kroku uczyła mnie podstawowych ruchów. Dzięki jej radom dzisiaj czuję się pewnie i bezpiecznie na lodzie. Podobne odczucia mam w stosunku do rolek. Nie są one dla mnie problemem. Nie znalazłam jednak miejsca na to, by prz echowywać i łyżwy, i rolki w szafie. Dobrze, że wymyślili coś takiego jak łyżworolki. Obecnie jedynie zamieniam kółka na płozy i mogę dalej śmigać. Co więcej są one ręcznie regulowane, dlatego grubość skarpet nie gra roli. Do dzisiaj wspominam swoje niepewne kroki na lodzie i wakacje spędzone na rolkach. To jedne z moich ukochanych wspomnień z lat młodości. tags: sport, wakacje, sprzęt sportowy, rolki, łyżworolki
[Rozrywka]Wspomnienia z dziecięcych lat
W końcu zdecydowałam, że czas zacząć rozszerzać swoje hobby poza prywatną pracownią i domowym zaciszem. W istocie uwielbiam rysować i malować. Dla mnie nieistotny jest nurt i sposób, ale czas który na to poświęcam. Pamiętam, jak jeszcze byłam dzieckiem, a potem nastolatką. Rodzice wówczas zaprowadzili mnie na dodatkową plastykę. Dwa razy tygodniowo spędzałam czas w małej grupce, w której piecze nad nami pełniła osoba o niewiarygodnym talencie. Prawdopodobnie zawsze byłam o to trochę zazdrosna. Po pewnym czasie jednakże byłam zmuszona zrezygnować i obecnie mogę wyłącznie wspominać. Mam w tej chwili wielki żal do siebie, że zaprzestałam rozwijać tę pasję. W istocie tęsknie za tamtymi latami nauki. Teraz zapisałam się na zajęcia warsztatowe do pałacu młodzieży, które organizowane są raz w tygodniu. Trafiłam nawet na grupę dla osób dorosłych. Zaskoczyła mnie trochę przyjaciółka, która również postanowiła się zapisać. W końcu liczy się wyśmienita zabawa, a nie talent! Razem poszłyśmy kupić kilka najważniejszych rzeczy, jak mazaki, farby i ubrania ochronne, by się przez przypadek nie ubrudzić. Wreszcie zrealizowałam moje marzenie! Jestem niewiarygodnie szczęśliwa, że będę mogła rysować i poznam ludzi o takich samych zamiłowaniach. tags: hobby, rozrywka, rysowanie, malowanie, plastyka
[Rekreacja]Idealny upominek dla taty
Już za kilka dni będą urodziny mojego taty. Z tej okazji zdecydowaliśmy się kupić mu coś wyjątkowego. Początkowo co nam do głowy wpadło to skórzany notes w grubej oprawie i torba na laptopa, o której tak dużo mówił. Mama jednak poprosiła nas, żebyśmy się jeszcze przez jakiś czas wstrzymali z ich kupnem, bowiem tata co chwilę zmienia swoje propozycje. Wyczekiwaliśmy tak długo, jak tylko mogliśmy lecz w końcu przyszedł moment, aby wybrać się na ciągle przez nas odkładane zakupy. Mój partner kategorycznie nie przepada za tego typu wyprawami. Uważa je za kłopotliwe i denerwujące. Wystarczy godzina, aby zaczął marudzić. Dopiero po paru godzinach męczarni natknęliśmy się na doskonały upominek. Niestety właśnie wtedy musiała zadzwonić moja mama. Ostatecznie padło na plecak turystyczny, po który musieliśmy pojechać do sklepu sportowego. Nie mam pojęcia n awet kiedy mój chłopak zaginął w akcji. Odnalazł się dopiero po 15 minutach. Okazało się, że zaintrygował go przeceniony stół do bilarda. Jak dobrze, że mamy niewielkie mieszkanie. Znając mężczyzn zapewne wyobrażał sobie, jak z jednego pokoju urządza miejsce na stół i pogaduszki z kolegami przy piwie. Powrócić jednak do upominku urodzinowego. Zapewne domyślacie się jaki był ostateczny finał. Obecnie mój tata może dosłownie przebierać w plecakach... tags: turystyka, sport, rekreacja, akcesoria sportowe, sprzęt turystyczny
czwartek, 6 czerwca 2013
[Turystyka]Wygodniejsze sandały czy adidasy?
Każdego roku wysłuchuję od taty, że znowu nie posiada butów na lato. W adidasach grzeje mu się stopa, a trampki są niewygodne. Jego marudzenia działa już pewnie wszystkim mocno na nerwy. Jeszcze w zeszłym roku zamówił sobie sandały. Naturalnie nikogo nie poprosił o opinię, bo przecież nikt nie zna lepiej jego potrzeb niż on sam. W efekcie znalazły się one w szafce już po paru dniach i do dzisiaj leżą tam nietknięte. Zamsz raczej nie spełnił swojej roli. Nie dosyć, że noga mu się pociła to w dodatku ślizgała. Przerzucił się w związku z tym na zwyczajne, gumowe klapki. Od początku przekonywałam go, że ma z decyzją zaczekać na nas. Nie żeby posłuchał swojej córki. Dobrze, że tym razem poszedł po rozum do głowy i zadzwonił do nas, abyśmy pojechali z nim poszukać butów. Nie namyślając się długo zabraliśmy go do sklepu sportowego po sandały turystyczne. Są one d roższe, ale jaki komfort! Sprawią się doskonale w upalne dni. Obecnie tata nigdzie się bez nich nie rusza. Dobrze, że nie jest typowym Polakiem i nie zakłada do nich skarpetek. Ach ta męska pycha. Chyba przenigdy do końca nie zrozumiem mężczyzn, nawet nie chcę próbować. Dobrze, że potrafią jeszcze przyznać się do pomyłki. tags: turystyka, sprzęt turystyczny, obuwie turystyczne, sandały, obuwie
środa, 5 czerwca 2013
[Sport]Przygotowania do wycieczki rowerowej
Wreszcie udało mi się naprawić rower. Długo to trwało, ponieważ ciągle brakowało mi czasu, ale cóż począć? Zadaje mi się, że już na początku maja zadecydowałam się w te lato poznać pobliskie trasy rowerowe. Mój chłopak ucieszył się z owego pomysłu chyba najbardziej. W ogóle to sam miał zamiar mi podsunąć coś podobnego. Wpierw jednak obowiązkowo należało zrobić ten przegląd. To ostatecznie kwestia kilku dni, więc zawieźliśmy je do konkretnego punktu. W tym czasie pojechaliśmy kupić kilka niezbędnych rzeczy, które zginęły nam w ubiegłym roku. Na liście znalazła się m.in. pompka. Do kompletu dokupiliśmy bidon, rękawiczki i odblaskowe opaski, dzięki którym będziemy widoczni z bardzo daleka. Pomyśleliśmy dodatkowo o plecaku, który nie tylko pasowałby nam do roweru, ale także normalnego użytku. Kolega z pracy polecił nam markę Deuter, która ma olbrzymie pow odzenie wśród rowerzystów i wielbicieli górskich wycieczek. Co prawda cena nas trochę zdziwiła, bo nie jest to tania rzecz, ale ostatecznie doszliśmy do wniosku, że rzeczywiście warto. Mamy tylko jeden dość poważny kłopot. Co się stało z pogodą? Póki co ciągle leje i nie zanosi się na zmianę. Cóż, najwyżej sobie poczekam. tags: sport, akcesoria sportowe, plecaki, sprzęt rowerowy
[Rozrywka]Jak zaplanować przyjęcie urodzinowe?
Już za niedługo moja mama osiągnie magiczne 50 lat. Z tej okazji zdecydowali z tatą zorganizować huczne przyjęcie. Na początku pomyślała o restauracji, która zadawała się najbardziej komfortową dla wszystkich opcją. Umówili się więc ze znajomą właścicielką dworku na rozmowę odnośnie planowanej zabawy. Po długich konsultacjach i naradach z tatą uznali, że jednak zmienią trochę poprzednią koncepcję. Przyjaciółka nakłoniła ich na urządzenia imprezy w kompletnie innej scenerii, czyli przecudownym parku należącym do dworku. Postawiona będzie tam specjalna hala namiotowa, gdzie zmieszczą się równocześnie goście, jak i cały catering. Parkiet z kolei zostanie położony na samym środku, a wokół postawią stoliki, krzesła i lampiony. Bardzo spodobał mi się ten pomysł i zastanawiam się, czy nie wykorzystać go podczas organizacji swo jego ślubu. Z czystej ciekawości chciałam wpisać w wyszukiwarkę frazę: namioty imprezowe wynajem i byłam trochę zaskoczona tym, jak mnóstwo firm ma podobną ofertę. Kto wie, może jednak się pokuszę na podobną aranżację? Do mojego ślubu jeszcze wiele czasu, więc przekonam się czy rzeczywiście warto. tags: rodzina, dom, rozrywka, namioty, organizacja przyjęć
[Zdrowie]W jaki sposób poradzić sobie z bezsennością?
Ostatnio miewam duże kłopoty z zasypianiem. Możliwe, że posiada to związek z nową pracą i ogromnym stresem, jednak jest to bardzo uciążliwe. Na początku nie poświęciłam na to uwagi. Stwierdziłam, że trochę zwolnię, odpocznę i wszystko będzie tak jak kiedyś. Oj, jak bardzo się przeliczyłam... Teraz jestem jak tykająca bomba, która za chwilę wybuchnie zwłaszcza, że wszystko mnie irytuje. Znajoma z pracy dała mi nawet sprawdzone ziółka na uspokojenie, które powinny doskonale wpłynąć na moje kłopoty ze snem. Wiadomo, nie podziałały. Musiałam znaleźć inny lek na bezsenność. Tylko, że przenigdy ich nie używałam, więc teraz nie mam zielonego pojęcia na ten temat. W tym celu wybrałam się do lekarza. Cała konsultacja trwała dziesięć minut i lekarz bardzo szybko doszedł do wniosku, że to przepracowanie i zapisał tabletki. Przenigdy nie wierzę tym wszystkim preparatom, toteż po p owrocie do domu wstukałam w wyszukiwarkę: bezsenność lek. To było niesłychanie pouczające. Nie chcę mówić jak wiele przeciwwskazań miały te lekarstwa i szkodliwych substancji. Bez zastanowienia wyrzuciłam je do kosza na śmieci. Przyszedł czas na ostateczną deskę ratunku. Pojechałam do mamy i zapytałam ją o radę. Dość szybko znalazła dla mnie odpowiednie rozwiązanie w postaci roślinnych środków. Jak dobrze jest mieć rodzinę. Co prawda jeszcze nie sypiam tak dobrze jak kiedyś, ale znalazłam się na dobrej drodze do zdrowia i to bez wsparcia chemii! Może nareszcie się wyśpię? tags: zdrowie, medycyna, lekarstwa, bezsenność
[Sport]Jak odkryć swoją pasję
Pewien czas temu mój mąż odnalazł w sobie całkowicie nową pasję, która zapewnia mu odpowiedni zastrzyk adrenaliny. Naturalnie to koledzy z pracy namówili go do tej zmiany i wspólnego wypadu. Mnie nawet nie zapytał o zdanie. Na początku trochę się wahał. Nie wiedział, czy wspinaczka naprawdę jest dla niego, jednakże z czasem zmienił podejście. Teraz nie może wyobrazić sobie wolnej chwili bez wrzucenia do torby rzeczy i pojechania na Jurę bądź w inne okolice. Niestety sport nie jest tani, szczególnie gdy zaczyna się coś od podstaw bez koniecznego wyposażenia. Pamiętam, jak wybraliśmy się do centrum handlowego wspólnie z jego kolegą, by skompletować sprzęt wspinaczkowy. Panowie za cel przyjęli sobie sklep sportowy, tymczasem ja wykorzystałam czas dla siebie i poszłam na zakupy do galerii. O dziwko, szybciej uporałam się ze wszystkim niż oni! Nawet zdążyłam p� �jść do marketu po coś do jedzenia, a oni w dalszym ciągu dyskutowali nad butami. Czasami faceci są bardziej niezdecydowani niż my! Szkoda jedynie, że ostateczny rachunek przyprawił mnie o ból głowy. Nie wiem kto stwierdził, że sport jest niedrogą formą aktywności. To nawet karnet na siłownie jest znacznie tańszy od tego ekwipunku. Oby tylko go wykorzystał. tags: sport, wspinaczka, sprzęt sportowy, akcesoria sportowe, re
[Technologia]Jak monitorować swoje wydatki?
Każdy z nas marzy o jak najniższych rachunkach za wynajem i media. Niestety mało kto monitorować bieżące wydatki. Postanowiłam zapytać moją kochaną rodzinę, jak to jest w ich wypadku. Czy analizują miesięczne wydatki np. za prąd? Wiecie, mimo wszystko nie za bardzo zdziwiła mnie ich odpowiedź, że raczej się tym nie interesują, po prostu płacą rachunki, a reszta nie bardzo jest istotna. Zapytałam więc mamę o rachunki, aby dowiedzieć się jak to wszystko wygląda. Zapisałam sobie też najważniejsze dane. Nie zostało mi nic innego jak poszukać intrygujących mnie informacji dotyczących zużycia energii w internecie. O dziwo natknęłam się na stronie naszego dostawcy energii na kalkulator zużycia prądu, który rozproszył wszelkie moje wątpliwości. Podzieliłam się moim znaleziskiem z rod zicami i wyszło, że wprawdzie tani prąd nie istnieje, to możemy w prosty sposób na nim oszczędzić. Musimy niemniej jednak zadbać o dyscyplinę i pamiętać np. o tym, że trzeba gasić za sobą światło czy wyłączyć laptop i monitor. Nikt nie przypuszczał nawet, że parę niewielkich zmian wystarczy, aby wpłynąć na rozmiar rachunków. Oczywiście nie było to natychmiastowe. Dopiero po kilku miesiącach mogliśmy naprawdę odczuć mniejsze rachunki. Warto niekiedy zainteresować się tym, co jesteśmy w stanie zmienić, by wszystkim żyło się lepiej. tags: energia, prąd, zużycie energii, rachunki z prąd, energetyka
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















